Kolaż samego siebie - LaVie
Stanko-X

Kolaż samego siebie

NR: 07

Redaktor prowadzący: Jansson J. Antmann

 

Tomasz Stańko gra na trąbce od 50 lat, jest jednym z najlepszych muzyków jazzowych na świecie i wielkim fanem drapaczy chmur. Niepowtarzalne dźwięki jego trąbki brzmią w najbardziej prestiżowych miejscach na świecie, a jego muzykę wydaje renomowana monachijska wytwórnia ECM Records. Od lat regularnie pojawia się w pierwszej dziesiątce trębaczy prestiżowej dorocznej ankiety amerykańskiego magazynu Down  Beat. Ta sama ankieta honorowała go również w roli kompozytora. Jako lider wydał ponad 40 albumów, jest również autorem muzyki do wielu filmów i spektakli teatralnych. Od 2008 roku dzieli życie między Warszawą a Nowym Jorkiem.

Skąd bierze się muzyka w głowie?
Muzyka w głowie po prostu jest. Człowiek słyszy zbiór fal, różne dźwięki – również te, których nie ma, czyli muzykę właśnie.

Zdarza się panu obudzić z gotową melodią?
Zdarzyło mi się raz coś takiego. Ze snu przeszedłem szybko w kierunku jawy i udało mi się zsynchronizować ten stan pośredni. Od czasu do czasu śni mi się też dziwna bossa nova, którą chcę skomponować, ale do tej pory mi się to nie udało. Nie mogę dociec, jak ona brzmiała, ale czuję, że wciąż się jeszcze we mnie kołacze. Narodziła się w czasie snu.

Dlaczego gra pan właśnie jazz? Kwestia charakteru? Przypadek?
Jazz jest moją ukochaną muzyką, muzyką buntu, nutą bitników. W tym rytmie byli Allen Ginsberg, Jack Kerouac – kręcili się koło jazzmanów, szczególnie koło Charliego Parkera. Ponieważ mam skłonność do anarchii, więc niejako w naturalny sposób skłoniłem się w młodości ku tej muzyce.

 

Pełna wersja artykułu